Strona główna | Wydanie Drukowane
Rok wydania: Numer:
‹‹‹ poprzednia123456789następna ›››
DACHY 2012/4
Szanowni Państwo

No to ruszył – na dobre. Mowa o sezonie budowlanym. Można to zauważyć nie tyle po samej pogodzie, bo ta – zgodnie z przysłowiem – zmienia się kilka razy dziennie, ale po tym, że mało który dekarz odbiera telefon w swoim biurze. Niemal każdy jest już na budowie. W mediach trąbią o kryzysie, w firmach ostrożniej wydaje się pieniądze, ale „naród się buduje”. Szkoda tylko, że budownictwo wciąż jest jeszcze kiełznane skomplikowanymi, czasem bezsensownymi, a czasem niekompletnymi przepisami, pozwalającymi na zbyt dalekie ich interpretacje.

Odchudzenie opasłego tomu pod tytułem Prawo budowlane i surowa egzekucja zapisanych w nim przepisów na pewno usprawniłyby proces budowlany i nakręciłyby koniunkturę w budownictwie jednorodzinnym. A korzyści z tego odniosłaby m.in. branża dachowa. Na razie to jednak marzenia ściętej głowy, póki co branża martwi się o przetrwanie kolejnego roku. Miejmy nadzieję, że spadki obrotów nie będą zbyt duże.

Zapraszam do lektury

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa
DACHY 2012/3
Szanowni Państwo

Niejednokrotnie zapewne każdy z dekarzy miał do czynienia z projektem, który okazywał się niekompletny. Ot, architekt narysował ładną bryłę z wolim oczkiem czy wypukłą połacią, inwestor się zachwycił, a dekarz ma zrobić. Jeśli jest doświadczony, od razu wypunktuje nieścisłości w projekcie i zauważy miejsca problematyczne. Będzie wiedział, co trzeba zrobić, aby dach w przyszłości był w pełni funkcjonalny. Na str. 10 przedstawiamy taki dach – z wolim oczkiem, zaokrąglonym okapem. Zbudował go dekarz z wieloletnią praktyką, dzięki czemu dach jest prawdziwą ozdobą budynku. (Notabene realizacja została wyróżniona w naszym konkursie „Pochwal się dachem”).
   
Czy wszyscy wiedzą, czym różni się zadatek od zaliczki? I że w ogóle się różni? W powszechnym mniemaniu są to pojęcia używane wymiennie. Natomiast pod względem prawnym są to dwie diametralnie różne instytucje. Nauka o tym może być bolesna dla naszej kieszeni, warto więc zapoznać się z poradami prawnika na ten temat.

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2012/2
Szanowni Państwo

W lutowym wydaniu DACHÓW uwagę zwracają opisy trzech realizacji – prezentujące wzorcowe wykonawstwo. Warto zapoznać się z materiałami i porównać własne umiejętności.

Poza tym ciekawy jest artykuł pt. „Kto da mniej, czyli wyceny dachów”. Tekst zajmuje się wstępnymi wycenami dachów, sporządzanymi przez hurtownie dla inwestorów. Niestety dystrybutorzy nie wypadają tu najlepiej. Wiadomo, że są to komercyjne przedsiębiorstwa, ale niektóre „chwyty” zasługują na napiętnowanie. Takie postępowanie bije w całą branżę – inwestor nabiera przekonania, że wszyscy, którzy mają do czynienia z dachami, chcą go nabrać i czyhają na jego pieniądze.

Warto potraktować klienta poważnie, nie starać postępować z nim jak z kimś, kto jest jedynie dostarczycielem środków finansowych. W końcu inwestor po coś do hurtowni przychodzi i z pewnością doceni fachowe doradztwo i poleci firmę swoim znajomym. Koniec końców to się opłaci.

Zapraszam do lektury

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2012/1
Szanowni Państwo

Witamy pierwszy raz w nowym roku. Wszyscy są ciekawi, co przyniesie on nam samym, naszym rodzinom, firmom, krajowi. Czasy są burzliwe, sytuacja gospodarcza na świecie nie napawa optymizmem, trudno więc kreślić perspektywiczne plany. Dachy będą jednak istnieć zawsze. Ktoś też musi je naprawiać, budować, konserwować. Dekarze zawsze będą więc mieli pracę. Tym bardziej, jeśli są to dobrzy rzemieślnicy, znający swój fach i wykazujący się rzeczywistymi umiejętnościami – tacy, jak Przemysław Weissberg. Jego dach zdobył drugie miejsce w konkursie zorganizowanym przez miesięcznik DACHY. Realizację przedstawiamy w aktualnym wydaniu, na s. 9.

Zapraszamy do lektury!

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2011/12
Wszelkiej pomyślności osobistej i zawodowej
z okazji Świąt Bożego Narodzenia
oraz Szczęśliwego Nowego Roku

życzy miesięcznik DACHY
DACHY 2011/11
Szanowni Państwo

Mimo ogromnej różnorodności modeli wszystkie dachówki układa się tak samo. Podobne są także akcesoria do pokryć dachówkowych. I chociaż każdy dach jest inny, to fakt ten może wprowadzać do pracy dekarza pewną monotonię. Z pewnością więc każdy ambitny wykonawca z zadowoleniem przyjmie zlecenie lekko odbiegające od tego, z czym ma do czynienia na co dzień. Wprost wyraził to dekarz kryjący dach opisany na stronie 10.

Jako ambitny i świadomy swojej wiedzy fachowiec z przyjemnością podjął się zlecenia z wykorzystaniem nietypowej dachówki, dającego mu możliwość wykazania się i potwierdzenia swoich umiejętności.

Podobnie niesztampowy projekt pokazujemy na stronie 13. Od blacharza wymagano tutaj najwyższej precyzji – od tego zależał bowiem wygląd całej inwestycji. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli zdradzę, że wynik prac był rewelacyjny.

Zapraszam do zapoznania się z tymi artykułami oraz innymi, nie mniej interesującymi.

Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
‹‹‹ poprzednia123456789następna ›››