Drewno konstrukcyjne

Ocena: 5
3197
Poprzedni artykuł wprowadził tematykę najważniejszych zagadnień związanych z drewnem budowlanym konstrukcyjnym. Omówiłem w nim aspekt wytrzymałościowy. W aktualnym wydaniu więcej o trwałości, odporności biologicznej drewna i metodach konserwacji.

Przykłady rozkładu drewna
Fot. Drewno.pl


Impregnacja drewna to temat, wokół którego w ostatnich latach narosło wiele dyskusji. Różnice opinii na temat najlepszych sposobów konserwacji wynikają nie tylko z przekonań dysputantów, ale też doświadczeń na żywym materiale, który poddany jest impregnacji – raz lepszej, raz gorszej. Wynika też z lobbingu rynkowego.

Korzystanie zatem z porad różnych guru od drewna wydaje się niemożliwe, bo wewnętrzne przekonania są silne, a każdy ma swoje argumenty. Po prawdę sięgnijmy zatem do nauki i podstaw teoretycznych. Sami przeanalizujemy tematykę.

Przed czym właściwie chronimy drewno?
Grzyby

W trakcie eksploatacji więźb, podbitek, altan, łat i innych drewnianych produktów obserwujemy często degradację materiału. Czasem nawet widać ją jeszcze zanim budowa zostanie ukończona. Pojawiają się czarne plamy, znajdujemy „próchnicę”, zauważamy ślady żerowania owadów lub nawet żywe larwy. W budynkach zdarzają się zapleśnienia. Martwimy się więc nie tylko o spadek wytrzymałości mechanicznej konstrukcji, ale też o wpływ na nasze zdrowie. Wiadomo, że zarodniki grzybów są toksyczne, rakotwórcze. Wywołują też reakcje alergiczne. Są mikroskopijne, zatem w budynku mającym zakażone komponenty unoszą się wszędzie w dużych stężeniach.

Zagrzybienie komponentów budynku to niezwykle poważny problem zdrowotny i dotyczy nie tylko drewna, ale często występuje w obszarach przegród zbudowanych w sposób niewłaściwy z punktu widzenia gradientu dyfuzyjnego.

Grzyby stanowią duże zagrożenie nie tylko z powodu ich „działalności”, ale również pod względem możliwości uratowania porażonych elementów. Właściwie nie istnieją skuteczne zabiegi pozwalające wyleczyć zakażony materiał. Przyczyną jest silna ekspansywność tych organizmów, które potrafią przerastać wszelkie izolatory, by rozprzestrzenić się w kolejnych partiach budynku. Zakażenie jednego elementu więźby może być przyczyną rozwoju grzybni na granicy mur-styropian czy pojawienia się wykwitów na ścianach. Uszkodzeniu ulegną przy tym m.in. membrany, co sprzyja wzrostowi wilgotności i przyspiesza wzrost.

Drugim czynnikiem utrudniającym walkę z grzybami jest ich właściwość wytwarzania wody w metabolizmie. Rozwój niektórych grup tych organizmów powoduje wzrost wilgotności otoczenia. Poprawiają się zatem warunki dla ich rozwoju. Wygląda to jak perpetuum mobile – gdy grzyby się pojawią, to trudno zatrzymać ich rozwój. Jak wszyscy wiemy, osuszenie skutkuje do czasu pojawienia się odrobimy wilgoci. Zarodniki rozwiną się natychmiast z powrotem.


Przykłady rozkładu drewna
Fot. www.staruszekzbagien.blogspot.com


Należy tu jeszcze powiedzieć, że pod względem zagrożeń budowlanych rozróżnia się dwie grupy grzybów: niszczące drewno mechanicznie oraz nie wpływające na mechanikę drewna. Te pierwsze żywią się ligniną, celulozą lub tym i tym, pozostawiając po sobie kostkowaną strukturę próchnicową koloru odpowiednio białego – bo pozostaje w materiale celuloza, brunatnego – bo pozostaje lignina lub szarego – bo pozostaje sama struktura komórkowa. Celuloza nadaje drewnu odporność na rozciąganie, lignina – na ściskanie. Skutki działania tych grup grzybów łatwo przewidzieć. Bardzo trudno rozpoznać ich obecność we wczesnych stadiach rozwoju – tzw. huba czy mursz ma w tym okresie naturalny kolor.

Grzyby nie niszczące mechanicznie żywią się treścią komórek. Ich obecność świadczy o podwyższonym poziomie wilgotności drewna, ponadto przygotowują środowisko dla innych gatunków (np. niszczących mechanicznie) i dla owadów, psują estetykę (czarne plamy) i pozostają toksyczne.

Szkodniki drewna
Owady niszczące drewno to przede wszystkim kołatek domowy i spuszczel pospolity. W materiale żerują larwy, które lęgną się z jaj złożonych przez dorosłego owada. Żerując w drewnie, owady przysparzają bardzo nieprzyjemnych wrażeń mieszkańcom. Słychać je znakomicie, szczególnie w nocy. Dorosłych to denerwuje, a dzieci po prostu się boją. Najważniejszą jednak konsekwencją działalności tych szkodników jest obniżanie wytrzymałości drewna. Larwa spuszczela drąży korytarze o średnicy 6 mm. Każdy widział pewnie płaty drewna odpadające z belki, pod którymi ukazał się rezerwuar mączki drzewnej i labirynt korytarzy. Wystarczająca do ich życia wilgotność drewna to ledwie 5,5%! W chodnikach często dochodzi do rozwoju grzybów, co znacznie potęguje zagrożenie. Dodatkowym problemem jest to, że nie ma możliwości zaobserwowania ataku owadów we wczesnym stadium. Jaja są mikroskopijne i ukryte we wnętrzu belki. Larwy również żerują wewnątrz belki, a słyszalne stają się w stosunkowo zaawansowanym stadium rozwoju (okres życia larwy w drewnie to 3–10 lat). Otwory na belkach, które znamy z widzenia, powstają dopiero, gdy larwa zamienia się w owada doskonałego i postanawia opuścić swoje schronienie. Zatem gdy dostrzeżemy zagrożenie, jest już za późno, a larwa jest bezpiecznie ukryta we wnętrzu zwartej struktury drewna. Każdy pamięta bajkę Disneya o termicie-twardzielu. Jest bardzo prawdziwa.




Larwa i dorosła postać spuszczela pospolitego (Hylotrupes bajulus)
Fot. Wikipedia


Podobnie jak zarodniki grzybów, tak i latające owady są wszędzie. Nie można mówić o sytuacji braku dostępu do drewna. Dróg zakażenia czy zasiedlenia jest mnóstwo. Owady potrafią znosić jaja, przebijając pokładełkiem różne materiały.

Dlaczego dawniej drewna nie chroniono?
Jak zauważyliśmy w poprzednim odcinku, znamy konstrukcje drewniane istniejące wiele wieków. Zatem czy zagrożenie nie jest duże, czy też występuje dziś w nasilonej formie?

Różnica bierze się z ceny. Niezbyt odkrywcze stwierdzenie. Otóż drewno, również to stosowane na konstrukcje, jest anatomicznie niejednorodne. Składa się z zewnętrznego pierścienia drewna bielastego i wewnętrznego ciemniejszego (w przypadku sosny) walca twardzieli.

Część bielasta to pierścienie żywych komórek, rozmnażające się, przyrastające obwodowo co roku. Te żywe komórki odkładają produkty przemiany materii w komórkach starszych, w środku drzewa. Tak powstaje twardziel. Im drzewo starsze, tym większą część pnia zajmuje twardziel. W końcu „dogania” on uciekający obwód i następuje naturalna śmierć drzewa.

W twardzielu nie zachodzą procesy życiowe, zatem ilość wody jest mniejsza. Jednocześnie odkładane tu produkty przemiany materii żywych komórek podnoszą jej naturalną odporność biologiczną. Owady i grzyby nie znajdują tam łatwo dostępnej pożywki.

Już kilkaset lat temu tartaki wiedziały, że belka wyprodukowana z drzewa starszego będzie trwalsza niż z młodego. Dziś jednak wszechmocna, często źle pojmowana ekonomia spowodowała, że używa się drewna o dużej zawartości części bielastej, co właśnie jest przyczyną ekspansji czynników degradacji biologicznej. Dlatego metody podniesienia trwałości biologicznej drewna są współcześnie niezbędne.

Sposoby ochrony drewna
Zajmijmy się trzema z nich. Jest ich znacznie więcej, jednak na współczesnym rynku użytkowników i producentów drewna liczą się właśnie te. Są to: suszenie, impregnacja powierzchniowa i impregnacja ciśnieniowa.

Pod pojęciem impregnacji powierzchniowej będziemy rozumieć wszystkie metody polegające na powierzchniowym naniesieniu preparatów impregnujących – malowanie, zanurzanie, natryski itp. Te zabiegi mają wiele wspólnych cech – wymagania dotyczące przygotowania surowca, retencja impregnatu, zjawiska zachodzące w procesie.

Jak to zwykle bywa, nie da się jednoznacznie stwierdzić, że jedna z metod jest dobra, inna zła. Każda ma zalety i wady. Rozpatrujemy skuteczność ochrony przed owadami i grzybami, wpływ na wygląd drewna, możliwość zdeprecjonowania zastosowanej metody w czasie i w danych warunkach eksploatacji.

Co oznacza „w warunkach eksploatacji”? Z punktu widzenia użytkowania drewna określono pięć klas zagrożeń. Im wyższa klasa, tym intensywniejsze działanie czynników degradacji. Klasa pierwsza i druga to warunki panujące pod dachem, przy czym w drugiej klasie zagrożeń dopuszcza się czasowe zawilgacanie drewna. Klasa trzecia to warunki zewnętrzne, ale bez kontaktu z gruntem. Klasa czwarta – warunki zewnętrzne w kontakcie z gruntem. Klasa piąta to kontakt z wodą morską. Drewno więźb dachowych narażone jest na warunki klasy 2 lub trzeciej ze względu na stosunkowo długi proces produkcji i montażu. W tym okresie wyjątkowo łatwo o zakażenie grzybicze lub zasiedlenie przez owady, które jak już wiemy, bardzo trudno potem wyeliminować.

Przyjrzyjmy się z bliska metodom podnoszenia odporności biologicznej drewna. Ich wybór czasem nie jest łatwy. Firma HPMP ma możliwość produkcji drewna konstrukcyjnego zabezpieczonego każdą z powyższych metod, dlatego w sytuacjach wątpliwych lub wymagających zastosowania rozszerzonego procesu, np. przeciwogniowego jest w stanie doradzić w zakresie doboru technologii.

Suszenie w połączeniu ze struganiem
Metoda ta jest uważana skuteczną, ekologiczną i trwała. Jej wadą jest możliwość paczenia w procesie technologicznym, skłonność do odkształceń produktu w miarę zmian wilgotności otocznia, duży nakład energetyczny procesu, łatwość powstania dużych pęknięć. Materiał poddany tej metodzie łatwo zdeprecjonować, bowiem w warunkach pracy więźby zabudowanej nie ma kontroli nad powstawaniem wtórnego zawilgocenia. Zawilgocenie to jest powodowane przez kondensację pod poszyciem, napływ wilgoci szczeliną nad termoizolacją, punkt rosy występujący w obszarze pod poszyciem, uszkodzenia poszycia, niedokładne uszczelnienie warstw wstępnego krycia i membrany paroszczelnej i innymi zjawiskami.

Pamiętajmy, że oczekiwany okres trwałości drewna jest bardzo długi, wynosi co najmniej kilkadziesiąt lat. Z kolei gwarancje np. na membrany są krótsze.

Największą zaletą tej metody jest wysoka estetyka produktu i zachowanie naturalnego wyglądu drewna oraz możliwość zastosowania go w pomieszczeniach przeznaczonych do stałego pobytu ludzi. Przy takich też zastosowaniach powinno się używać tej metody.

Mamy tu kontrolę nad poziomem wilgotności. Pewnym kłopotem są wciąż owady. Mówi się, że „w strugane owad nie wejdzie”. Przypomnijmy sobie jednak meble po babci lub balustrady starych schodów. Suche, strugane (a nawet szlifowane), w dodatku lakierowane, a mimo to otwory po kołatku tworzą z materiału sito. Stare meble restauruje się właśnie głównie dlatego, że nie wytrzymały kontaktu z owadami.

Poprawne wykonawstwo na etapie zabezpieczenia konstrukcji od góry, od dołu (np. pod termoizolacją) ogranicza dostęp owadów, jednak warunkiem jest utrzymanie tych zabezpieczeń bez awarii w okresie np. 50 lat. Dodatkowo pozostaje kwestia dostępu owadów przez szczeliny w podbitce lub wprost na okapie, gdy krokwie są odsłonięte, a wilgotność waha się w dużym zakresie.

Impregnacja powierzchniowa
Do związania impregnatu z drewnem dojdzie tylko wtedy, gdy umożliwimy osmozę. Łącząc dwa płyny o różnych stężeniach, obserwujemy przechodzenie substancji z roztworu o stężeniu wyższym do tego o niższym. Aby proces impregnacji przebiegł prawidłowo, musimy zatem mieć mokre drewno, a impregnat musi mieć duże stężenie.

Zwykle metody powierzchniowe są też wymywalne. W przemyśle taką impregnację traktuje się przeważnie jako proces tymczasowy. Impregnat wnika zbyt płytko, aby był stanie zapobiec rozwojowi larw lęgnących się z jaj wprowadzonych przez owada głęboko w drewno. Produktem jest też drewno mokre, co jest niezgodne z wymaganiami budowlanymi.


Komora do impregnacji próżniowo-ciśnieniowej

Zaletą impregnacji powierzchniowej jest natomiast możliwość doboru kolorystyki z szerokiego spektrum.

Impregnaty mają różną skuteczność i muszą być stosowane ściśle według zaleceń producenta, które zwykle są trudne – wymagają wcierania, nanoszenia dużych ilości preparatów itp. Suszenie po impregnacji powinno odbywać się powoli, by pozwolić na jak najlepszą penetrację preparatu. Wymaga to jednak znacznych ilości miejsca pod dachem. Jeśli impregnacja ma być dekoracyjna – drewno w okresie suszenia trzeba też chronić przed pyłem i opadami.

Metoda nadaje się do stosowania na drewnie widocznym, które łatwo możemy kontrolować. Najlepiej, jeśli będzie to materiał, który w razie degradacji można bezproblemowo wymienić – np. podbitki. Atrakcyjna wydaje się oferowana przez niektórych producentów ochrona przed gnieżdżeniem os. Istnieją też środki przeznaczone dla drewna montowanego w pomieszczeniach przewidzianych do stałego pobytu ludzi.

Impregnacja próżniowo-ciśnieniowa
Podobnie jak w przypadku metod powierzchniowych, wadą tego rodzaju impregnacji jest trudność skontrolowania poprawności przeprowadzenia tego procesu. Wymaga posiadania drogiego parku maszynowego – autoklawu z pompą ciśnieniową i próżniową, wielkiej hermetyzowanej komory ciśnieniowej i magazynu o pojemności ok. 100 tys. litrów roztworu roboczego, aby zanurzyć całą partię drewna. Proces barwi drewno na kolor oliwkowy. Preparat ma atest PZH i pozwolenie Ministra Zdrowia. Drewno można stosować w pomieszczeniach przeznaczonych na stały pobyt ludzi.

Proces składa się z trzech faz – kolejno podciśnienia, nadciśnienia i podciśnienia. Drewno musi być podsuszone, żeby w powstałych dzięki temu przestrzeniach powietrznych w komórkach móc wytworzyć próżnię w pierwszej fazie. Te miejsca zostaną w fazie drugiej wypełnione preparatem – zalanie całej partii musi odbyć się w czasie 1–2 minut, przy czym należy natychmiast wytworzyć wysokie ciśnienie. Trzecia faza zamyka pory, zatrzymując impregnat w środku. Ilość impregnatu wprowadzanego w strukturę drewna oraz głębokość penetracji zależą od wartości próżni w pierwszej fazie i czasu jej trwania.

Tylko ta metoda pozwala penetrować materiał w głąb i zabezpieczyć całą objętość części bielastej przed uszkodzeniami. W procesie zabezpieczającym przed warunkami klasy 3 w każdy metr sześcienny drewna wtłacza się aż 160 litrów impregnatu. Istotą jest wiązanie chemiczne między impregnatem a celulozą i ligniną. Powoduje ono, że te składniki stają się dla owadów i grzybów nieatrakcyjne.

Ogromną zaletą tej metody jest trwałość i niewymywalność, osiągana po dwóch dniach od wykonania zabiegu. W warunkach panujących pod dachem po prawidłowo przeprowadzonej impregnacji ciśnieniowej drewno nie ulega żadnej degradacji niezależnie od obecności owadów, grzybów czy zdarzającej się kondensacji. Trwałość produktu znacznie przekracza termin zwyczajowo udzielanych gwarancji – patrz tabela. Stosuje się tu raczej określenie „Oczekiwana trwałość produktu”, która w tych warunkach – pod dachem, z możliwym czasowym zamakaniem i w środowisku silnego zagrożenia gatunkiem Hylotrupes bajulus sp. (spuszczel pospolity) – wynosi 60 lat. Dość powiedzieć, że drewno zakopane w ziemi odpiera ataki grzybów przez 30 lat, a stojącemu w ogrodzie daje się nawet 20 lat gwarancji. Metoda uważana jest za najbardziej ekologiczną. Preparaty są nieszkodliwe i niewymywalne, energochłonność procesu niewielka, a pewność, że użytkownik nie będzie narażony na kontakt z zarodnikami grzybów jest dla tej opinii kluczowa. Dlatego metodę tę należy stosować wobec drewna na więźby zabudowane, elementów istotnych konstrukcyjnie oraz elementów narażonych na zawilgocenia. Zalicza się do nich deskowanie pod papą, gdzie łatwo o kondensację, a trudno o wysuszenie oraz kontrłaty i łaty pracujące z natury w środowisku wilgotnym. Impregnacja ciśnieniowa nie ogranicza stosowania preparatów barwiących (choć nieco zmienia docelową kolorystykę) czy wprowadzających dodatkowe funkcjonalności, jak np. podwyższających ogniotrwałość. Ta metoda jest najbardziej skuteczna i nie ulega deprecjacji.


Dodatkowa uwaga – impregnat jest roztworem wodnym, jednak wskutek związania celulozy z impregnatem woda pozostaje niezwiązana biologicznie (woda wolna). Dzięki temu perspiruje z drewna w bardzo krótkim czasie, a produkt powraca do wilgotności sprzed impregnacji. Pozostaje więc prawidłowym wyrobem budowlanym.

Ten proces należy zlecać firmom zaufanym. Należy wymagać deklaracji retencji (ilości impregnatu wtłoczonego w drewno) oraz wartości i czasów trwania podciśnienia i ciśnienia, a także poziomu wilgotności materiału przed procesem. Warto też poprosić o kopie atestu PZH dla impregnatu i pozwolenie Ministra Zdrowia na jego stosowanie. Impregnat musi być dopuszczony do stosowania w budownictwie – oznacza to, że nie może zawierać chromu.

Metody impregnacji powierzchniowej (przy zastosowaniu stężenia pozwalającego na prawidłowy przebieg osmozy i odpowiedniego nakładu pracy – prawidłowe naniesienie) i metody ciśnieniowe są podobne pod względem kosztowym. Najdroższą metodą ze względu na pracochłonność, energochłonność i materiałochłonność jest suszenie ze struganiem. Tu materiał musi być produkowany z dużym naddatkiem materiałowym na osuszkę i struganie, uwzględnia się też koszt obu procesów.

Podsumowanie
  1. Zmiana technologii produkcji drewna konstrukcyjnego wymusiła konieczność podnoszenia odporności drewna na biologiczne czynniki degradacji.
  2. Wybierając metodę należy brać pod uwagę oczekiwaną trwałość, klasę zagrożeń w środowisku eksploatacji produktu, możliwość nadzorowania konstrukcji w całym okresie eksploatacji i stopień trudności wymiany jej elementów, a także planowany do osiągnięcia efekt estetyczny i lokalizację materiału – czy będzie on stosowany w pomieszczeniach przeznaczonych do stałego pobytu ludzi.
  3. Niezależnie od metody należy bezwzględnie sprawdzać prawidłowość przeprowadzenia procesów.
  4. Niewłaściwy dobór metody konserwacji skutkuje powstaniem zagrożeń w zakresie mechaniki budowli, ale również zdrowotnych i związanych z komfortem użytkowania obiektu.
Mam nadzieję, że temat został omówiony wystarczająco wszechstronnie i ułatwi podejmowanie prawidłowych decyzji gwarantując bezpieczeństwo wykonawcy i właściwą jakość klientowi.

Kolejny odcinek kończący ten krótki cykl przeniesie nas do fabryki. Odpowiem w nim na następujące pytania: czy przygotowanie fabryczne oznacza tylko cięcie tartaczne? Jakie są odmiany certyfikowanego drewna konstrukcyjnego? Jak bardzo można skrócić czas montażu więźby dzięki dodatkowym operacjom fabrycznym? Czy istnieją więźby do samodzielnego montażu?

Literatura:
1.  mgr inż. M. Krogulecka (Politechnika Gdańska) – materiały dydaktyczne.
2.  A. Krajewski, P. Witowski, „Ochrona Drewna”, SGGW.
3.  J. Kotwica, Konstrukcje drewniane w budownictwie tradycyjnym, Arkady.
4. Opracowania firmy Lonza Wood.


Hubert Pietrzak
HPMP Hubert Pietrzak


Źródło: Dachy, nr 11 (203) 2016
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy