Dachy Rygi

Ocena: 5
6451

W tym miesiącu na Łotwie właśnie odbyły się kolejne Mistrzostwa Świata Młodych Dekarzy. To świetna okazja, żeby pokazać piękne dachy stolicy tego kraju – Rygi, która gościła młodych adeptów rzemiosła dekarskiego. 

Budynki Starówki w Rydze

Łotwa to jeden z trzech małych krajów nadbałtyckich – obok Litwy i Estonii. Podobnie jak Polska, obchodzi w tym roku 100-lecie proklamowania niepodległości. Ryga, jej stolica, jest zamieszkiwana przez ok. 700 tys. osób, co stanowi prawie 1/3 mieszkańców całej Łotwy. To bogate dawniej miasto portowe, należące do Hanzy, czyli do średniowiecznego związku miast handlowych leżących nad Bałtykiem. Podstawę dobrobytu miasta od początku jego istnienia stanowił handel, a już w XIV w. Ryga stała się jednym z najważniejszych portów na Bałtyku i centrum rzemieślniczym. Przez wieki do Rygi napływali niemieccy, holenderscy i skandynawscy kupcy i dlatego w architekturze odczuwa się duże wpływy obce. 

Ryga jest pełna architektonicznych perełek

Błyszczące kopuły cerkwi – Ryga była niegdyś ważnym portem Imperium Carskiego

Starówka 
Choć całe miasto rozciąga się na powierzchni 307 km2, Starówka miasta jest niewielka i zajmuje jedynie ok. 0,5 km2, ale uważana jest za najpiękniejszą wśród krajów nadbałtyckich. Kamienice Rygi są wyższe niż w Wilnie czy Tallinie i bardziej stylowe. Można tu obejrzeć architektoniczne perełki – oryginalne kamienice pochodzące nawet z czasów średniowiecza i z okresów późniejszych. Jest tam imponująca katedra ryska – Doma Baznica zbudowana jeszcze w XIII wieku. Stojące obok siebie średniowieczne kamienice mieszczańskie, tzw. Trzej Bracia, mieszczą dziś Muzeum Architektury Łotwy. Nieopodal znajduje się Zamek Kawalerów Mieczowych z okrągłymi basztami, w którym w XVI  wieku rezydował król Stefan Batory. Dziś jest on rezydencją prezydenta Łotwy, ale też siedzibą muzeów.

Słynny Dom Kotów – Czy od niego pochodzi polskie powiedzenie „odwracać kota ogonem”?

Niezliczona ilość lukarn i różnorodność form

Ryga jest w pewnym sensie miastem spokrewnionym z Gdańskiem – również będącym od swoich początków członkiem Ligii Hanzeatyckiej i w średniowieczu jednym z najważniejszych portów na Bałtyku. Na starym mieście gdańszczanin bez trudu rozpozna znajome motywy. Dom Bractwa Czarnogłowych, czyli bractwa bogatych, nieżonatych kupców nordyckich, to odpowiednik gdańskiego Dworu Artusa. To też ważne miejsce dla polskiej historii XX wieku, bo to tutaj właśnie podpisano słynny traktat ryski, kończący wojnę polsko-bolszewicką. Warto dodać, że w gotyckim kościele św. Jakuba swoje kazania w okresie kontrreformacji głosił ks. Piotr Skarga.

W Rydze dachówka zakładkowa tłoczona jest popularnym pokryciem

Po prawej – typowa esówka, w środku i po lewej – marsylka

Światowa stolica secesji
Ryga nazywana jest światową stolicą secesji, bo nigdzie indziej na świecie nie ma tak dużego skupiska budynków zbudowanych w tym stylu architektonicznych. Eleganckie secesyjne kamienice powstawały na przełomie XIX i XX wieku, gdy Ryga była trzecim największym miastem Imperium Rosyjskiego i dzięki portowi tutejsi mieszczanie byli bardzo bogaci. Dzielnica secesji znajduje się niedaleko Starówki i liczy ok. 700 budynków. Koniecznie trzeba je zobaczyć. 

Świadome swego architektonicznego bogactwa władze miasta doprowadziły do wpisanie Rygi na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO.

Esówka na wysokim dachu – rzędy nowych okien dachowych i wystająca konstrukcja dla wysięgnika do wciągania towarów z czasów świetności kupieckiej Rygi 

Dom Czarnogłowych zburzony w czasie wojny i odbudowany w latach powojennych – symbol Rygi. Tu w 1921 podpisano traktat ryski
Fot. Wikipedia 

Rozmaitość kształtów
Dachy Rygi są bardzo urozmaicone. Występują tu dachy mocno spadziste, dachy o antycznym kącie nachylenia i płaskie. Dachy dwuspadowe, czterospadowe i bardzo często mansardowe. Pokrycia dachów na Starówce występują bez względu na spadek w zasadzie w dwóch wersjach: krytych dachówkami ceramicznymi w kolorze czerwonym oraz krytych blachą, przy czym wiele dachów przeszło najwyraźniej remont w ostatnich latach. Zasada doboru pokrycia nie jest oczywista. Dachówką zakładkową tłoczoną są pokryte różne budynki – i niskie i wysokie. Esówka występuje na starszych i wyższych budynkach. Natomiast dachówki karpiówki tutaj, podobnie jak w Wilnie, prawie się nie spotyka, chyba że jako pokrycie dolnej części dachu mansardowego. Jest to wtedy karpiówka o wykroju półokrągłym. Sporadycznie trafia się także pokrycie z łupka i odnosi się wrażenie, że jest to nowe pokrycie. 

Nowe pokrycie z łupka i liczne elementy zdobiące dach i attykę – w tym koty

Dzielnica secesji – kamienice kryte łupkiem

Najbardziej popularnym materiałem pokryciowym jest blacha, występująca w różnych wariantach i na różnych budynkach. Pokrywa dachy większości kościołów, hełmy wież kościelnych, cerkiewnych i występujących na narożach kamienic. O ile w ścisłym centrum blacha czasami jest malowana na kolor czerwony, o tyle na dachach poza centrum miasta w większości nie jest malowana, a na wielu niestety już zardzewiała, jak widać to na zdjęciu zrobionym z zewnętrznej, oszklonej windy najwyższego w Rydze hotelu. Znajdują się tu również duże kamienice, których dachy nie są widoczne z powodu wystających mocno gzymsów koronujących i murowanych bądź metalowych attyk. Piękne attyki posiadają słynne w Rydze kamienice secesyjne, gdzie na jednej widać nawet postać psa. 

Blacha w różnych wariantach na Starówce

Światowa stolica secesji – hełmy wież kryte blachą

Lukarny i kominy
Na wielu dachach spotyka się lukarny – bardzo urozmaicone w formie. W niektórych dawnych domach kupieckich wysokie strychy zostały zaadoptowane na cele mieszkalne, bo widać na nich nowe okna dachowe i nowe okna lukarn. Dawniej na strychach kupcy dla bezpieczeństwa trzymali towary. Natomiast nie ma w Rydze ciekawych kominów. Tylko na jednym długim budynku dawnego kolegium jezuickiego, który zamienionym został z czasem na koszary, widać bardzo dużo prostych, praktycznych kominów. 

Secesyjne cuda – oryginalne kształty, barwy i materiały

Piękne gzymsy z okresu secesji

Koguty
Największą ciekawostką dachów Rygi są wieże trzech kościołów, na których do tej pory na samym szczycie znajdują się postacie kogutów, co jest już prawie nigdzie nie spotykane. Kogut jest symbolem czujności, ochrony przeciwko pożarowi, choć miewa również inne znaczenia – słońce, świt, czujność, waleczność, zwycięstwo, płodność, męstwo, duma, piękno, a nawet zmartwychwstanie. Kogut aż do XIX w. często występował na wieżach kościelnych, po czym został zastąpiony przez krzyż łaciński.

Kolejny urokliwy gzyms – świadek XIX-wiecznej świetności Rygi

Jeden z 700 budynków secesyjnych – z psem na attyce

Koty
Drugą ciekawostką dachów Rygi jest inne zwierzę – kot. W czasach świetności Rygi jako portu handlowego szczury bywały plagą, na którą najlepszym rozwiązaniem były koty, ale kotów było mało, dlatego dbano o nie i bardzo je szanowano. Na pamiątkę tego na wielu dachach i szczytach domów do tej pory występują postacie kotów, jak np. na słynnym Domu Kotów. Kot jest symbolem miasta, i dziś na ulicach Rygi można spotkać Cats Hostel, czyli kocie domy z desek z czterema otworami wejściowymi, a wokół nich miski do jedzenia i picia. Jest to współczesna forma troski miasta o bezdomne zwierzęta, tak drogie sercom Łotyszy.

Wieża katedry kogutem

Kogut na wieży kościelnej – dziś niespotykany już widok

Ze słynnym Domem Kotów związanych jest kilka anegdot. Według jednej skłó ceni współwłaściciele kamienicy ozdobili dom tak, aby każdy z dwóch kotów spoglądał w inną stronę… wypinając się na współwłaściciela. Według drugiej jeden z rzemieślników Rygi chciał zostać kupcem Wielkiej Gildii, ale odmawiano mu przyjęcia w poczet kupców, więc kupił parcelę naprzeciwko budynku należącego do przewodniczącego Gildii i w 1909 roku wybudował czteropiętrową kamienicę, a na jej dachu umieścił dwie wieżyczki z kotami, które podniesionymi ogonami były zwrócone tyłem do Wielkiej Gildii, symbolizując to, co kupiec myślał o cechu. Sprawa trafiła do sądu a proces trwał kilka lat. Ostatecznie decyzją sądu kupiec miał być przyjęty do Wielkiej Gildii, gdy koty zostaną obrócone. I tak się stało.

Karnie ustawione w rzędzie kominy na budynku dawnych koszar

Niektórzy sądzą, że stąd pochodzi słynne polskie powiedzenie „odwracać kota ogonem”…

Opracowanie redakcyjne na podstawie materiałów własnych oraz tekstu Elżbiety Wijas-Grocholskiej 
Fot. E. Wijas-Grocholska

 

Źródło: Dachy, nr 11 (227) 2018

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy