Dachówka historyczna - sercówka

Ocena: 5
1043
Sercówka to niezwykły produkt i niesłusznie zapomniany.
Jej serce, zarysowany wyraźnie diament zaklęty w ceramicznej oprawie przyciąga wzrok i sprawia, że dach nią pokryty pozostanie niezwykły wbrew upływającemu czasowi i przemijającym modom.

Dach z pokryciem z sercówek

Dachówki ceramiczne do około 1850 roku były produkowane ręcznie. Rewolucja techniczno-przemysłowa spowodowała, że od roku 1841 zastąpiły je nowocześniejsze dachówki, produkowane maszynowo.

Połowa XIX wieku to czas złotego rozkwitu „dachówkowej” myśli technicznej, czas wielu wynalazków i patentów, czas opracowania wielu modeli dachówek znanych do dziś. Czas geniuszy inżynierii ceramicznej.

Kolejny bardzo rewolucyjny okres to rok 1930 jako początek nowych trendów w architekturze i rozwój dachówek, których nowe kształty i systemy zamków uszczelniających pozwoliły na ich układanie na dachach o nachyleniu poniżej 20°.

Można zatem przyjąć, określenie „dachówka historyczna” dotyczy dachówek produkowanych od 1850 do 1930 roku.

W ciągu ostatnich 150 lat opracowano ponad 5000 różnych modeli dachówek, ale niewiele z nich uzyskało akceptację klientów i przetrwało do dziś. Liczne modele produkowane były w niewielkich ilościach i z czasem zostało całkowicie zapomnianych.

Wiele dachówek historycznych powstało wskutek ewolucji opracowanych wcześniej modeli. Przykładem takiej ewolucji jest dachówka sercówka (z niemieckiego Herzziegel), wywodząca się z prostej linii z dachówki marsylki. Na środku jej górnej powierzchni wytłoczony jest wzór przypominający rozciągnięty romb, zwany sercem, ale przez wielu uważany za diament.

Od swego pierwowzoru sercówka zapożyczyła nie tylko wielkość, linie i kształt zamków, ale również kształtki (dachówki połówkowe itp.), które były wspólne dla obu modeli.

Dachówka sercowa jest jednocześnie tradycyjna i piękna, wyjątkowa i unikalna. Często stosowana była na starych dachach, nadając im wyjątkowo eleganckiego wyglądu i prestiżu.



Prospekty reklamowe fabryki Ludowiciego w Ludwigshafen, prezentujące produkowaną tam dachówkę sercówkę. Na dolnym szkicu widać, że sercówka i marsylka wykorzystywały te same kształtki

Pierwsza wzmianka o tym modelu dachówki pochodzi z roku 1872 ze zgłoszenia patentowego inżyniera Carla Ludowici, właściciela fabryki dachówek w Ludwigshafen nad Renem w Niemczech założonej w 1853 roku. Jest on uznawany za ojca wielu modeli dachówek sprzedawanych współcześnie, a jego tradycje i technikę naśladowało wielu producentów w całej Europie.

Jako przykład może służyć funkcjonująca w okresie międzywojennym w Słupsku niemiecka firma produkująca m.in. dachówki sercówki, które do dzisiaj (chociaż coraz rzadziej) można zobaczyć na dachach domów w wielu nadmorskich miejscowościach.

Jednym z wielbicieli tej dachówki był również właściciel Fabryki F.v.Muller Dachziegelwerke w Eisenberg, Hans Dietrich Freiherr Leuckart von Weissdorf. W roku 1990 przywrócił on w swoich zakładach produkcję nieco odnowionej, ale zachowującej historyczny rys i wymiary dachówki sercówki E90.

Dane techniczne tej dachówki:
  • wysokość krycia: 33,8 cm,
  • szerokość krycia: 20,3 cm,
  • waga 1 sztuki: ok. 3,1 kg,
  • zużycie na 1 m2: ok. 14,5 sztuk,
  • zalecane nachylenie dachu: od 30 stopni,
  • nachylenie dachu z dodatkową podkonstrukcją: min. 14 stopni.
Ze względu na kształt zamków producent zalecał układanie w rzędach przesuniętych względem siebie o pół dachówki, by woda spływała z zamków bocznych na środek dachówki leżącej niżej.
Dodatkowym, lecz rzadko wspominanym walorem sercówki jest blokowanie zsuwania się zalegającego na dachu śniegu. Oczywiście ze względu na niewielką wysokość „serca” funkcjonowało to tylko dla niewielkich ilości śniegu.

Kontynuatorem produkcji sercówki E90 w odnowionej formie są niemieckie zakłady Wienerberger, współpracujące z polskim dostawcą dachówek Bogen Dachy Bawarii. Firma umiejętnie łączy dostarczanie klientom nowoczesnych dachówek ceramicznych oraz wyspecjalizowanych dachówek historycznych, zapewniając przy tym najwyższej jakości wsparcie techniczne, niezbędne (i oczekiwane przez inwestorów) przy renowacji obiektów zabytkowych.


Grzegorz Rozalewicz
Ponad 10-letni przedstawiciel nieistniejącej już firmy F.v.Muller, obecnie przedstawiciel techniczny i specjalista dachów zabytkowych w firmie Bogen Dachy Bawarii


Źródło: Dachy, nr 3 (207) 2017
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy