Dach z gontów gliniano-słomianych

Ocena: 0
2656

Strzechy przykrywające budynki są jednymi z najstarszych pokryć dachowych. Wykonywane z łatwo dostępnych, bo naturalnych i tanich materiałów, były przez wieki podstawowym sposobem krycia dachów i to nie tylko na wsiach, ale i w miastach. Gonty gliniano-słomiane miały dodatkowo chronić przed pożarem.

Rys. 1. Poszczególne etapy wykonania gontów gliniano-słomianych oraz pokrywania nimi dachu

W miarę przybywania mieszkańców i powiększania się gęstości zabudowy, wzrastało również niebezpieczeństwo pożaru, który mógł łatwo przenosić poprzez dachy kryte strzechami. Wszyscy mieszkający pod takimi dachami byli tego świadomi, jednak łączyła się z tym kwestia kosztów – (...) nie każdego gospodarza wystarcza na pokrywanie dachów paloną dachówką, koszt na nią iest za wielki, poprawy coroczne również znaczne, a do wieyskich gospodarskich budowli nie zawsze służyć może. Dachy słomiane lub trzcinowe są leksze i nierównie tańsze, ale niebezpieczeństwo ognia grozi za wpuszczeniem lada iskierki. Starano się zaradzić tym dwom okolicznościom, i lekkość dachu wraz z bezpieczeństwem i trwałością połączyć (...).

Glinoszkudły
Jednym ze sposobów, który łączył te wszystkie cechy, było stosowanie gontów słomianych, gliną nalepianych, nazywanych również glinoszkudłami lub szkudłami, czyli po prostu gontów gliniano-słomianych. Na przełomie XVIII i XIX wieku sposób ten był bardzo popularny w niektórych rejonach dzisiejszej Słowacji. W Prusach ten rodzaj pokrycia był wprost zalecany do użytku w zamkniętych wioskach lub gdy budynki oddalone były od siebie o mniej niż 200 kroków. Z kolei w czerwcu 1832 r. Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego wprowadziła nowe zasady stawiania domów drewnianych na Pradze, gdzie ze względu na bezpieczeństwo ogniowe wysokość dachów nie mogła być większa niż 1/3 ich szerokości i najważniejsze – pokrywanie dachów słomą lub drzewem w iakim bądź sposobie użytem, zupełnie się zabrania. Wymuszało to stosowanie innych materiałów, w tym być może gontów glinianych. I mogły być one wykonane w każdym gospodarstwie własnymi siłami, gdyż nie było to skomplikowanym zabiegiem. Świadczyć o tym może zamieszczony poniżej krótki opis z 1788 r.: (...) Zawsze gospodarz iak naymnieiszego przestrzega kosztu. Łatwo więc słomy dostać można, lecz że też łatwo słoma pożarem goreie, przeto z rzeczy tych, które się ogniowemu żywiołowi iakożkolwiek oprzeć mogą, są ieszcze gonty z gliny ulepiane, ludzkiego przemysłu opłata. Zbiwszy z tarcic skrzynię, która by długości okłotu wystarczała, ten układa się na półtora cala grubości; szerokość tey gonty do woli iest każdego. Na drążku, który z obu stron wyściełki słomiane szerokością przechodzi; nawiązuią się i przewiiaią kłosy gliną powleczone, wiązanka okłotu staje się gontą; suszone na słońcu takowe szkudły przypinaią się do łat, przymocowuiąc do nich drążki. Tak iedne na drugich poukładane, namaszcza się gliną, na podobieństwo dachówek wapnem narzuconych. Szczyt dachu wyrabia się z gliny, układaiąc ią wiązankami słomianemi w poprzek. Te także powlekaią się gliną z plewami słomianemi pomieszaną, ażeby sprawić strzechy szczyt tak wypukły, iak go czynią gąsiory (...). 

Ponieważ opis ten jest bardzo pobieżny, a jego język nieco archaiczny, przedstawionych zostanie nieco szczegółów dotyczących używanych materiałów, narzędzi oraz samego sposobu. 

Materiały i narzędzia
Podstawowymi materiałami używanymi do wykonywania gontów była glina i słoma. Glina nie powinna być zbyt chuda i nie mogła zawierać części marglowych. By rozmiękła, w wykopanym dole zalewano ją wodą, a następnie – po przełożeniu do drewnianej skrzyni – oczyszczano z kamyków i korzeni. Po wydeptaniu nogami do stanu dość rzadkiey papki, przekładano ją do drugiej skrzyni i była gotowa do użytku. Natomiast najlepszym rodzajem słomy była słoma żytnia okłotowa (czyli ze zboża lekko omłóconego) z długimi, prostymi źdźbłami. Inne rodzaje słomy nie nadawały się, gdyż pszenna szybko gniła, a owsiana była za krótka.   

Rys. 2. Narzędzia stosowane przy wykonywaniu gontów gliniano-słomianych: 
fig. 41 – łopatka, fig. 42 – zacierka, fig. 43 – deszczółka

Również stosowane narzędzia były proste i należały do nich (rys. 2):

  • stół o wymiarach 7 x 3 x 2,5 stopy, na jednym końcu z nacięciem wyznaczającym długość gontu (np. 5 stóp), a na drugim – z pochylnią, po której zsuwane były zrobione gonty 
  • drewniana łopatka (szpachla) o wymiarach 7 x 4 cale, do nakładania gliny i wstępnego rozprowadzania jej po słomie
  • drewniana zacierka (paca) o wymiarach 7 x 4 cale, do rozprowadzania i wygładzania gliny
  • deszczółka (strychulec lub grzebień dacharski) o wymiarach 1,5 stopy x 6 cali – wykonana z drewna dębowego lub bukowego, na jednym boku miała 9 żelaznych zębów o długości 1 cala, które służyły częścią do spulchniania słomy podczas nakrywania, częścią też do prostowania oneyże, gdyby się pokręciła; na jej spodniej części znajdowało się 9 wzdłużnych karbów o głębokości pół cala.

Przygotowanie gontu
Przystępując do wykonania gontu należało wziąć porcję słomy i wyrównać ją, a następnie ułożyć na stole w formie pawiego ogona. Jego grubość powinna mieć 3/4 cala, a kłosy winny zwisać ze stołu nawet do 12 cali. W ten sam sposób układana była druga i trzecia warstwa, aż całość będzie miała odpowiednią długość (przejdzie przez nacięcie w stole). Na tak ułożoną słomę nanoszona była łopatką warstwa gliny o grubości 3/4 cala. Bardzo ważne było, by glina przeniknęła ją na wskroś, zwłaszcza w miejscach, gdzie była podwójna warstwa słomy. Końcową czynnością – dosyć kłopotliwą – było wykonanie stabilnych i sztywnych boków gontu. Jeden z krótszych boków każdego z nich stanowiła listewka (nieco dłuższa od szerokości stołu), przez którą przewijano zwisające kłosy i pokrywano je gliną. Listewka ta była ważną częścią gontu, gdyż to właśnie ona służyła do jego zamocowania. Dlatego zalecane było wykonanie jej z trwałego drewna bukowego o średnicy 3/4 cala. Dwa dłuższe boki tworzyły wałki ze skręconej słomy (o grubości 1/2 cala). Jeden koniec każdego z nich był przewijany przez listewkę i przylepiany gliną. Dwa pozostałe końce owijały krótszy wałek słomiany (o grubości 1/4 cala), który tworzył drugi krótki bok. Wszystkie luźne końce słomianych wałków oraz boczne zwisające kłosy zawijane były do środka gontu, wtłaczane w glinę i dodatkowo wygładzane zacierką. Na koniec powierzchnia gontu posypywana była plewami owsianymi lub sieczką. Wykonane gonty gliniano-słomiane miały zwykle wymiary 5 x 3 stopy oraz grubość 1 1/4 cala. Przed użyciem wymagały jeszcze wysuszenia nie na wolnym powietrzu, ale w szopie, schnąc bowiem na słońcu zaprędko, padałyby się.

Na obrazie Canaletta widoczne krycie strzechą (dolny lewy róg) i gontem budynków u stóp Pałacu Ordynackiego w Warszawie – pożarom miast sprzyjało m.in. stosowanie takich pokryć dachowych 

Przygotowanie konstrukcji
Przed układaniem gontów konieczne było wcześniejsze przygotowanie dachu. Jednak zamiast łat najpierw przybijana była na szczycie krokwi deska o szerokości 6–8 cali. Następnie odmierzając od niej długość gontu (czyli 5 stóp) – kolejna, i tak postępowano aż do gzymsu. Deski te tworzyły mocny podkład pod gonty. Jednak by gonty nie zaklęsały, dopiero teraz między deskami – co 10 cali – przybijano zwykłe łaty. Do desek wbijane były także w odpowiedniej odległości od siebie wystające na 2 cale drewniane kołki. To właśnie na nich, wbitych w gont, zahaczało się listewkę i dzięki temu utrzymywała ona całość na dachu. 

Rys. 3. Oryginalny strychulec (deszczółka, grzebień dacharski) z przełomu XIX i XX w. (ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie)

Układanie gontów
Układanie gontów przebiegało od gzymsu do wierzchołka, przy czym na płaszczyźnie dachu były one kładzione stroną posypaną plewami. Po ułożeniu gontów, na dachu układane było pokrycie ze słomy, przy czym składało się ono ze snopków nadstrzesznych, środkowych i wierzchołkowych. Te mocowane były kolejno do leżących gontów, które wcześniej pokryte zostały warstwą gliny o grubości 3/4 cala. W celu równomiernego rozłożenia słomy ze snopków i wciśnięcia jej w glinę, stosowana była wspomniana już deszczółka (czyli grzebień). By zapobiec zsuwaniu się ułożonych snopków, snopki wierzchołkowe przybijane były po obu stronach szczytu dwiema łatami, dodatkowo pokrytymi mieszaniną gliny z sieczką, co chroniło je przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. 

Pożary były ciągle powracającą plagą miast – pożar Krakowa w roku 1850 (obraz Teodora Baltazara Stachowicza)

Powyższy opis wykonania gontów gliniano-słomianych oraz pokrywania nimi dachu jest z oczywistych względów bardzo skrótowy. Jednak na rysunku 1 w czytelny sposób przedstawione są poszczególne etapy tych procesów. Czasami zamiast stołu, do robienia gontów używano drabiny wozowey. Z kolei na rysunku 4 pokazany jest podobny, ale prostszy sposób wykonywania gontów. Polegał on przede wszystkim na tym, że wymiary gontów glinianych były mniejsze (4 stopy x 2 stopy 6 cali), co bardzo ułatwiało ich wykonanie i przenoszenie. Również często stosowane było uproszczone pokrywanie dachu gontami – bez dodatkowego pokrycia ze słomy. 

Wady 
Głównym zarzutem, jaki wysuwano przeciwko temu pokryciu dachowemu, był jego duży ciężar – nieco większy nawet od pokrycia z dachówek. Zostało bowiem obliczone, że na 1 pręt kw. dachu (1 pręt kw. = 14,18 m2) potrzeba był 625 dachówek o wadze 2636 funtów (1 funt = 0,47 kg). Natomiast pokrycie takiej samej powierzchni gontami gliniano-słomianymi wymagało 24 1/3 stopy sześc. gliny o wadze 1947 funtów oraz 816 funtów słomy, które łącznie ważyły 2763 funtów. Dla porównania – taka sama powierzchnia dachu pokryta tylko słomą ważyła 1200 funtów. 

Rys. 4. Uproszczony sposób wykonania gontów gliniano-słomianych

Drugim argumentem przeciwko temu pokryciu była także cena. I tak pokrycie 1 pręta kw. dachówkami kosztowało 48 zł 18 gr., gontami glinianymi – 40 zł 9 gr., a słomą 
– 39 zł. Przy czym były to koszty tylko orientacyjne, gdyż ceny materiałów i robocizny zależały od warunków miejscowych. Na przykład w niektórych rejonach zamiast słomy wykorzystywany był wrzos, który tam wyjątkowo bujnie rósł, a prócz innych korzyści i to służy mu za zaletę, że wrony na nim nigdy nie siadaią.

Najważniejsze zalety
Ogólnie jednak przeważała opinia, że ważniejsze od tych zarzutów było zabezpieczenie budynku przed ogniem, i to nie tylko z zewnątrz, ale i z wewnątrz budynku. Dodatkową zaletą było jeszcze to, że poddasze w lecie ma więcey chłodu, a w zimie iest cieplejsze, niż pod przykryciem z paloney dachówki. Innym argumentem przedstawianym przeciwnikom tego sposobu, i chyba najważniejszym, był przykład Kamienia Krajeńskiego k. Nakła. Tam od wielu dziesięcioleci stosowano takie pokrycie, a naysędziwsi starcy nie przypominają sobie, aby przy naywiększych ulewach i ciągłych błotach kiedy rozmiękły: albo pożar w domu przyległym powstały, rozszerzył się do mieszkań sąsiedzkich: chociaż (...) domy bardzo ciasno koło siebie stoią. Wiele z nich (co naywięcey zadziwia) dotąd żadney znaczney nie potrzebowały poprawy. Dachy kryte tym sposobem występowały również powszechnie w licznych wsiach nad Odrą, czy też w Departamencie Poznańskim w Ekonomii Kościańskiej we wsi Jerka, w Ekonomii Bukowskiej w folwarku Wielka Wieś

Ciekawostką jest fakt, że funkcja gontów gliniano-słomianych nie ograniczała się wyłącznie do tego, że długo trwa dach taki i od ognia dom ochrania. Nawet bowiem po wielu latach, dach starością zepsuty, zdatny iest do uprawy roli, gdyż stara słoma i glina daią nawóz wyborny, na grunta piasczyste i chude.


Literatura
1.  Rausch von Traubenberg F.: Budownictwo wieyskie do gospodarskich potrzeb stosowne, a do użytku kraiowego podane. Warszawa 1788
2.  Bohusz X.M.: O budowli włościańskiey, trwałey, tanney, od ognia bespieczney i do kraiu naszego przystosowaney. Warszawa 1811
3.  Gilly D., Friderici D.G.: Handbuch der Land-Bau-Kunst. Halle 1811
4.  Trwałe i od ognia zabezpieczające pokrywanie budowli wieyskich, gontami słomianemi, gliną nalepianemi. Izys Polska 1822–1823, t. 3, cz. 4
5.  Feuersichere Strohdächer. Monatsblatt für Bauwesen und Landesverschönerung 1825, nr 11
6.  Gazeta Warszawska 1833, nr 160

Marek Skowron

Źródło: Dachy, nr 5-6 (243) 2020

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Który model dachówki ceramicznej płaskiej jest Ci najbardziej znany?








GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ