Dach od ojca i syna

Ocena: 0
1342
Nagroda w konkursie „POCHWAL SIĘ DACHEM”

Obiekt znajduje się na trasie wylotowej z Leszna w woj. wielkopolskim. Przejeżdżając obok, nie sposób nie zawiesić oka na tej rezydencji. Uwagę przyciąga oczywiście przede wszystkim dach, pokryty modną płaską dachówką ceramiczną marki Creaton Domino Finesse glazurowaną w kolorze łupka nauralnego. Dach został wyróżniony w V edycji konkursu „Pochwal się dachem”. Jego budowniczym była firma Dachy Kaźmierczak z Kluczewa (www.dachykazmierczak.pl).

Podbitka z płyty osb

Lepiej dobrze czy tanio?

Inwestor długo szukał odpowiednich fachowców do wykonania dachu nad swoim domem. Rodzinną firmę dekarską Zdzisława (ojca) i Jarosława (syna) Kaźmierczaków z Kluczewa miał na uwadze już od dawna. Polecił mu ją znajomy, u którego panowie niegdyś remontowali dach. Był z nich niezwykle zadowolony, dach leży bez napraw do dzisiaj, więc chętnie rekomendował firmę przyjaciołom. Negocjacje co do kosztów robocizny nie trwały długo, bo inwestorowi zależało, aby jego dachem zajęła się doświadczona i solidna ekipa wykonawców. A że zdawał sobie sprawę, iż jeśli ma być dobrze, to nie może być tanio, więc nie marnował czasu na targowanie się o detale.


Rozmieszczenie haków podtrzymujących rynny

Ojciec i syn na jednym dachu
Gdy inwestor przedstawił projekt, dekarze uświadomili sobie, że to nie będzie „spacerek” – dach okazał się mocno skomplikowany, z rozczłonkowanymi połaciami, pięcioma lukarnami, oknami i wyłazami dachowymi, koszami. Wszystko to na trudnej więźbie.

Projekt budowlany domu i dachu powstał na indywidualne życzenie. Z punktu widzenia dekarzy nie był idealny, ponieważ nie uwzględniał połączenia wieżyczki z połacią główną, problemy były też z rozrysowaniem połączenia połaci dachowych. Także konstrukcja nie była poprawna i wymagała istotnych zmian. Ale że Kaźmierczakowie lubią brać byka za rogi i nie cofają się przed wyzwaniami, podjęli się tej pracochłonnej inwestycji. Ojciec i syn podzielili się zakresem robót: prace ciesielskie wykonała ekipa Jarosława, natomiast za roboty dekarskie odpowiedzialna była brygada ojca Zdzisława.


Transport dachówki na dach

Problemy z konstrukcją
Konstrukcja dachu jest drewniana, wykonana z 23 m3 drewna sosnowego klasy C27, sezonowanego na powietrzu w celu zlikwidowania naprężeń powstałych podczas cięcia i następnie impregnowanego. Zastosowano do tego niezmywalny impregnat miedziowy. Elementy konstrukcyjne łączono, stosując typowe połączenia ciesielskie z wykorzystaniem wkrętów i śrub. Krokwie w kalenicy łączono na zakładkę.

Krokwie 8 × 18 cm mają rozstaw 80 cm i opierają się na płatwiach 14 × 20 cm. Konstrukcja składała się z 13 słupów, z których jeden wypadał dokładnie w trójkątnej lukarnie. Po konsultacji z konstruktorem słup zdecydowano zastąpić specjalną dwuteownikową belką Heb. Została ona ułożona równolegle do połaci dachowej i podparta w specjalnej wnęce pozostawionej w ścianie. Belka Heb podtrzymuje ramę konstrukcyjną, na której opierają się m.in. krokwie narożne.


Widok z góry na krótką, 9-metrową kalenicę

Większość elementów więźby dachowej podawano i dopasowywano przy pomocy dźwigu.

Na krokwiach wykonano deskowanie z desek o grubości 25 mm (łącznie zużyto na to 13 m3 drewna). Na nim znalazła się warstwa papy wierzchniego krycia, na którą przymocowano kontrłaty i tak pozostawiono dach, aby „odpoczął” przez zimę.


Jedna z lukarn, jeszcze bez obróbki

Trudny wybór
Przez ten czas inwestorzy mieli wybrać dachówkę na pokrycie. Wiedzieli tylko, że ma to być dachówka ceramiczna. Wybieranie ciężko im szło, rozważali model tradycyjny, z falami oraz nowoczesną płaską dachówkę. Widać jednak było, że potrzebowali inspiracji. Kaźmierczakowie podpowiedzieli im więc kilka produktów, z których oni wybrali model Creaton Domino glazurowany w kolorze łupka naturalnego.

Z przesunięciem czy bez?
Wiosną ekipa wróciła na plac budowy. Sprawdzono stan papy, kontrłat i przystąpiono do rozmierzania łacenia. Po nabiciu 2 km łat zamontowany został stalowy system rynnowy oraz obróbki okien dachowych, komina i lukarn.


Komin, kosz, okno, wyłaz

Przed przystąpieniem do układania dachówek odbyła krótka narada z inwestorami, jak je układać: z przesunięciem czy w regularnym rastrze. Decyzja – bez przesunięcia. Materiał był już na placu budowy, trzeba go było jedynie przenieść na dach podnośnikiem i przystąpić do krycia. Gdy już kilka rzędów było gotowych, padła prośba o przerwanie prac. Powód? Inwestorowi nie spodobał się jednak ten sposób krycia. Sytuacja była o tyle specyficzna, że prowadzi on własną firmę i więcej czasu spędza na wyjazdach zagranicznych niż w domu, więc budowę nadzorował jego ojciec, który regularnie zdawał mu „raport” z zaawansowania prac i przesyłał zdjęcia. Po szybkiej konsultacji obaj panowie uznali jednak, że dach będzie wyglądał korzystniej, gdy dachówki będą leżały z przesunięciem. Na szczęście do tej pory dekarze zdążyli ułożyć tylko kilkadziesiąt dachówek, czyli kilka metrów kwadratowych…

Trzeba było zaczynać od nowa.


Dach od strony zachodniej

Tyle, że do krycia z przesunięciem potrzebne były dachówki połówkowe. Przy cięciu dachówek glazura mogłaby odpryskiwać, krawędzie trzeba by malować – a tak problem zostałby rozwiązany. Teraz, aby nie było przestojów, najważniejsze było szybkie sprowadzenie tych akcesoriów. Z pomocą pospieszył doradca techniczny Creaton, Artur Dobrowolski, który w trybie natychmiastowym załatwił tak potrzebnych kilkanaście sztuk dachówki (a trzeba wiedzieć, że były one sprowadzane bezpośrednio z niemieckiej fabryki Grossengotern).. Roboty ruszyły pełną parą.


Belka HEB podtrzymująca część ramy konstrukcji dachowej

Projekt niekompletny?
Dekarz pomoże

Kąt nachylenia dachu wynosił 35°, lecz dach siedmiokątnej wieżyczki nad wejściem miał pochylenie 45°. Projekt nie podawał sposobu połączenia tych elementów – nie było w nim dosłownie nic na ten temat. Projektant nie wiedział, jak to zrobić, więc zadanie po prostu przerzucił na wykonawców. Musieliśmy sobie z tym poradzić.

Zdzisław Kaźmierczak zaproponował, aby szpic wieży wykończyć blachą. Inwestorzy nie chcieli jednak żadnej ozdoby na szczycie wieżyczki – wierzchołek obecnie jest więc wykończony po prostu taśmą aluminiową w kolorze pokrycia. Ale ponieważ inwestor ma sporą wiedzę z dziedziny dachów, to prawdopodobnie ten element wykończy samodzielnie.


Początkowo dachówki miały być układane fuga w fugę, ale ostatecznie leżą z przesunięciem

Rynny, obróbki, wentylacja
Docinane dachówki w koszach i narożach mocowano za pomocą drutu miedzianego, nawiercano i przykręcano do łat. Pod  gąsiorami znalazła się łata kalenicowa z metalowymi uchwytami.

Pod okapami dachu zamontowano podbitkę z płyty osb 18 mm o powierzchni 90 m2. Do płyt przekręcony został styropian, który po zabezpieczeniu siatką został pomalowany na kolor elewacji.

System odwadniający tworzą powlekane rynny stalowe, w kolorze zbliżonym do pokrycia. Całkowita długość rynien na budynku wynosi ok. 125 mb, w tym 26 narożników, z których 4 wykonano na specjalnie zamówienie (załamane pod kątem 75°, aby dopasować się do wieży).


Widok od frontu

Obróbki blacharskie kominów, koszy i wystawek wykonano z blachy stalowej powlekanej w kolorze dachówki. Zużyto na to ponad 80 m2 blachy.

Pod pokryciem znajduje się szczelina wentylacyjna, która zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza. Powietrze wpada w pasie nadrynnowym i wylatuje w kalenicy i narożach, pod gąsiorami, przez taśmę wentylująco-uszczelniającą. Poza tym użyliśmy także dachówek wentylacyjnych, gdyż dach jest wielopołaciowy, urozmaicony przez elementy przerywające ciągłość przestrzeni wentylacyjnej.

26 t dachówek
Na dachu znajdują się równomiernie rozmieszczone cztery lukarny oraz jedna trójkątna nad antresola. Jest tu też 7 okien dachowych nowej generacji, posiadających dwie oddzielne funkcje otwierania skrzydła uchylno-obrotowe i dodatkowo 2 wyłazy dachowe z ławami kominiarskimi.

Łączna powierzchnia dachu, z lukarnami i wieżyczką, wynosiła ok. 490 m2. Ułożono na nim ok. 160 mb gąsiorów (z tego tylko 9 mb na kalenicy głównej), 11 trójników i aż 23 gąsiory początkowe. Ostatecznie zużyliśmy ponad 6.000 dachówek, które ważą ponad 26 t.


Budynek w całej okazałości

Wszystkie materiały dostarczyła hurtownia budowlana Marka Matysika, z którą firmy Jarosława i Zdzisława Kaźmierczaków współpracują od wielu lat. Ma to znaczenie dla przebiegu inwestycji, gdyż przerwy w dostawach powodują opóźnienia w realizacji niepotrzebnie wprowadzają nerwową atmosferę.

Dach podkreśla nowoczesny styl domu i nadaje mu reprezentacyjnego charakteru. Budynek o każdej porze dnia i roku robi niesamowite wrażenie i bez wątpienia jest ozdobą osiedla, na którym się znajduje. Firma Creaton udzieliła 50-letniej gwarancji na dachówkę, wykonawcy również dali gwarancje na swoje wykonawstwo.

Źródło: Dachy, nr 3 (183) 2015
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Dachy - krok po kroku

Polecamy