miesiecznik DACHY okladka
Rekostrukcja zabytkowej wieży

Tematem artykułu jest odtwarzanie więźby dachowej wieży zabytkowego kościoła w Skierbieszowie. Konserwator zabytków zalecił dokładnie odtworzenie samej konstrukcji, jak i pokrycia. Zrekonstruować należało nawet takie detale jak połączenia ciesielskie w postaci dyli (gwoździe drewniane), otwór na sznur od dzwonu w postaci krzyża czy łuskę z blachy miedzianej o takich samych rozmiarach jak w pierwowzorze.

alt

 

 

Dzięki państwowym dotacjom oraz pieniądzom zebranym przez miejscową ludność w 2008 r. udało się odtworzyć wieżę kościoła. Zaszczyt rekonstrukcji tak znamienitego zabytku przypadł firmie Yeti Dachy.

alt

Po zdemontowaniu hełmu wieży głównej przy pomocy dźwigu zaczęło się żmudne i pracochłonne odtwarzanie więźby. Zamojska konserwator zabytków zaleciła dokładne i jak najstaranniejsze odtworzenie konstrukcji i pokrycia, łącznie z takimi detalami jak połączenia ciesielskie w postaci dyli (gwoździe drewniane), otwór na sznur od dzwonu w postaci krzyża, łuska na wieży z blachy miedzianej o takich samych rozmiarach jak w pierwowzorze.alt

Konstrukcja wieży opiera się na ścianach metrowej grubości. Tworzy ją układ płatwi z drewna modrzewiowego o przekroju 30 cm × 30 cm, obstawiony dookoła murłatami o przekroju 24 cm × 24 cm, z których wychodzą słupy z układem mieczy i zastrzałów połączone na dyle i klamry ciesielskie kute przez kowala. Na tak przygotowanej konstrukcji wspierają się płatwie o podobnym przekroju, na których zamontowaliśmy dzwony.

alt

Wieża jest posadowiona na ośmiokącie, z którego wychodzą słupy zwieńczone również ośmiokątem. Na nim za pomocą zastrzałów osadzony jest król; do niego przymocowane są krążyny, z kolei na nich znajduje się pełne deskowanie przykryte membraną o dużej paroprzepuszczalności. Największym wyzwaniem było tu wykonanie od podstaw górnego fragmentu wieży, czyli hełmu ustawionego na placu przed kościołem. Ten fragment musiał być wykonany niemal „na gotowo”, tj. w takim stanie, który po jego podniesieniu pozwoliłby na połączenie z resztą budowli. Aby zobrazować zakres i trudność prac podam, że samo pokrycie hełmu to ok. 3000 miedzianych łusek, wyciętych ręcznie, wyrobionych na żłobiarce i walcarce.alt

Wizyta prezydenta Niemiec

Gdy doszło do operacji podnoszenia hełmu dźwigiem, okoliczni mieszkańcy robili sobie pamiątkowe zdjęcia, a zgromadziło się ich tak wielu, że ze względów bezpieczeństwa miejsce musieliśmy odgrodzić. Operacja transportowania i obsadzania wyszła znakomicie. Po nałożeniu hełmu należało skoncentrować się na kasetonach z blachy miedzianej, wykonywanych na segmentówce.

alt

 

 

Następnie musieliśmy dorobić nieco miedzianych łusek, ułożyć kilkanaście metrów dachówki karpiówki, zamontować rynny, rury spustowe i... efekt trzymiesięcznej pracy dwóch 3-osobowych brygad cieśli i blacharzy wypadł znakomicie. alt

W wieży schowaliśmy pamiątkową puszkę miedzianą z nalutowaną datą realizacji remontu wieży, w której znalazł się dokument z kilkoma informacjami o współczesnych dygnitarzach kościelnych i świeckich. Nie zabrakło tu także podpisanych przez nas zdjęć z realizacji. Naszą pracę podziwiało wielu dostojników kościoła, na czele z biskupem zamojskim. Docierały do nas także plotki, że nieofi cjalną wizytę na budowie złoży prezydent Niemiec, lecz pogłoski nie sprawdziły się.