Wzory na połaciach wiejskich dachów

Ocena: 0
3080
Poniższe teksty są fragmentami książki „Wzory na połaciach wiejskich dachów”, której autorką jest Elżbieta Wijas-Grocholska – kierownik Działu Architektury Ludowej w Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu. Książka ukazała się w grudniu 2011 r.

Fot. 1. Pokrycie z nazwiskiem gospodarza i datą (budowy domu, ułożenia dachu?)

Przyczyny układania wzorów na dachach wiejskich
Wzbogacenie się warstwy chłopskiej związane ze zniesieniem pańszczyzny, oczynszowaniem oraz częstszym zatrudnianiem mieszkańców wsi w rozwijającym się przemyśle, spowodowało podział społeczny ludności wiejskiej. Cytując za etnografem, Stanisławem Broniczem: W drugiej połowie XIX w. istniały nadal następujące zasadnicze warstwy społeczne tradycyjnej wsi górnośląskiej: siodłacy, zagrodnicy, chałupnicy oraz komornicy i czeladź. Jako osobną kategorię, chociaż do siodłaków zaliczaną, należałoby wymienić sołtysów. Ci wyróżniali się spośród reszty społeczności wiejskiej nie tylko większymi rozmiarami swoich gospodarstw, bo trafiały się we wsiach górnośląskich gospodarstwa kmiece wielkością nie ustępujące gruntom sołtysim, ile szczególną dumą danych rodów, uważających się także po uwłaszczeniu za pewien rodzaj arystokracji wiejskiej... Przedstawiona struktura społeczna nie obejmuje wzrastającej ilościowo w drugiej połowie XIX w. grupy wiejskich rzemieślników i przemysłowców (młyny, cegielnie) wraz z ich bardzo odmienną sytuacją ekonomiczną i społeczną1). Dla wszystkich warstw wsi na Górnym Śląsku istniało jednakowe prawo posiadania, ale dzieliło się ono na „dobre” (dziedziczne prawo posiadania) i „złe” (niedziedziczne prawo posiadania). W pierwszym przypadku we wsiach występowała duża rozpiętość klasowa; w drugim nie dochodziło do zbyt dużego rozwarstwienia.

Biorąc pod uwagę kryterium posiadania ziemi, w ostatniej ćwierci XIX w. występowało wyraźne rozgraniczenie społeczeństwa wiejskiego na klasę posiadającą ziemię wiejską biedotę. Chłopska klasa posiadająca musiała zatrudniać w gospodarstwach siły najemne, a niejednokrotnie miała swoich stałych wyrobników (komorników i czeladź), co przynosiło jej zdecydowaną przewagę materialną nad pozostałymi mieszkańcami wsi. Tę przewagę demonstrowała w różny sposób. Rozwarstwienie warstwy chłopskiej na chłopów bogatych, średnio bogatych, zagrodników, chałupników i biedotę wiejską widoczne było również w wystroju zewnętrznym zabudowań. Kształt i usytuowanie budynków w zagrodzie nie uległy zmianie.

Zagrody różniły się wielkością wysokością budynków mieszkalno-gospodarczych, które najczęściej były piętrowe i wielopokojowe.

Dla niniejszego opracowania najbardziej interesująca jest strona materialna zagadnienia, czyli uwidocznienie bogactwa, podkreślenie odrębności, wysokiej pozycji materialnej, prestiżu we wsi w wystroju zewnętrznym budynków, zwłaszcza domu mieszkalnego, oraz w ogromnych stodołach, charakterystycznych dla dużych gospodarstw.

Wiejska zagroda była niepowtarzalną wizytówką rodziny. Informowała o zamożności gospodarzy, często też o liczbie członków rodziny, statusie rodzinnym, przynależności do grupy etnicznej i wyznaniowej. Ludzie znający niuanse wiejskiej kultury dostrzegali w architekturze wystroju budynków liczne informacje o ich mieszkańcach, o przebytych kataklizmach czy tragediach. Rolę informacyjną pełniło zwłaszcza zewnętrzne zdobnictwo zabudowań. Najbardziej widocznymi elementami wystroju zewnętrznego budynku mieszkalnego były: bogato zdobiony szczyt domu, często połączony z bramą wejściową do zagrody, ozdobne drzwi wejściowe, ochraniająca je z zewnątrz bogato zdobiona lauba i także zdobiony dach. Za przykład może tu służyć niezwykle udekorowany dom ze Złotogłowic. W jego przypadku pokrycie dachowe wykonane jest z dwukolorowego łupku w ukośny, geometryczny wzór.

Dom mieszkalny był nie tylko schronieniem, miejscem snu i pracy rodziny, ale też świadectwem zamożności, przynależności do warstwy społecznej, a nawet wyznania religijnego zaradności życiowej fundatora tego domu. Na wielu dachach można spotkać całe nazwiska fundatorów lub ich inicjały (fot. 1). Potrzeba wyrażenia prestiżu była przyczyną rozwoju zdobnictwa w wielu dziedzinach, w tym również w zabudowaniach wiejskich i pokryciach dachów.

Powodem zdobienia niektórych dachów jest również pełniona przez pokryte nimi budynki funkcja, np. karczmy – dekoracyjny i widoczny z dala dach wskazywał na karczmę oddzieloną stawem od drogi wiejskiej; dach ten był bogato ozdobiony tylko od strony wejścia, druga połać była gładka, bez wzoru).

Ozdobny dach mógł być również położony przez dekarza w celu podkreślenia swoich umiejętności, ale dekarze z reguły nie byli ludźmi zamożnymi. Zawód ten był ciężki i niezbyt popłatny.

Inną przyczyną ozdobnego wzoru dachowego, lecz już znacznie skromniejszego, bo w postaci krzyża łacińskiego, był stosunek mieszkańców do religii i potrzeba zapewnienia Bożej pomocy ochrony przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Ozdoby takie miały chronić zwłaszcza przed porażeniem przez piorun, przyczynę licznych pożarów. Były często wyrazem lęku przed siłami natury, pożarem, a nawet śmiercią i wojną. Znak krzyża na dachu określał ponadto przynależność religijną i silną wiarę mieszkańców domu. Podobne uzasadnienie mają napisy wykonane na połaci poprzez odpowiednie ułożenie dachówek, w formie afirmacyjnej: „GOTT MIT UNS”, „MIT GOTT”, „MIT UNS”, „GOTT MIT”.


Fot. 2. Inskrypcja w języku niemieckim (Gott mit uns – Bóg z nami)

O ile widoczne na dawnych pocztówkach obecnie zachowanych wieżach budynków reprezentacyjnych wzory, wykonane z dachówki karpiówki, mają charakter czysto estetyczny, jako przejaw potrzeb estetycznych właściciela oraz dodatkowe podkreślenie jego bogactwa i pozycji w społeczeństwie, o tyle we wzorach na chłopskich domostwach przejawia się bardziej ich aspekt duchowy, wyczuwa się w nich większą pokorę przed siłami natury oraz silną potrzebę zapewnienia sobie Bożej opieki i pomocy.

Trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że zarówno powstające na Śląsku w II połowie XIX w. pałace magnackie, jak i zamożne zabudowania chłopskie korzystały z materiałów pokryciowych od tych samych wytwórców, np. dachówkami z Gozdnicy (niem. Freiwaldau) pokryte były pałac w Mosznej i chłopska stodoła w Różynie. Dachy kryte były też często przez tych samych dekarzy.

Wzory z pokryć łupkowych
Krycie dachów łupkiem kamiennym znane było już w czasach rzymskich. Na nowo zostało odkryte we Francji w XI w., ale dopiero od XII w. znalazło powszechne zastosowanie. Liczne pożary miast w średniowieczu spowodowały zainteresowanie niepalnym pokryciem dachów. Łupku zaczęto używać ponownie od przełomu XVII/XVIII w. przed pojawieniem się na większą skalę dachówek ceramicznych i stosowano go w Europie (Francja, Niemcy, Anglia, Austria, Węgry), w szczególności zaś we Francji. Płyty łupkowe do prostych pokryć dachowych wyrąbywano wprost młotem w kamieniołomach. Pojawienie się maszyny parowej uprościło wydobywanie i obrabianie tego materiału. W 1844 r. wprowadzono przycinanie według szablonu, co ułatwiło wykonywanie płyt w warsztatach, a rozwój transportu – dróg kołowych i kolei żelaznych – spowodował po 1871 r. istny boom łupkowy, któremu położyła kres dopiero I wojna światowa2)

Łupek używany z początku w postaci płytek prostokątnych, przy kryciu dachów stożkowych otrzymał kształt łusek w celu uniknięcia odstawania dolnych narożników.

W zależności od kraju znane są różne techniki krycia i różne szablony. Stosowano trzy sposoby układania łupku: angielski, francuski i niemiecki. W Wielkiej Brytanii najczęściej używano szablonów prostokątnych układanych w łuskę, a we Francji prostokątnych oraz w kształcie karpiówki układanej w łuskę. Największa różnorodność w układaniu łupku występowała w Niemczech. Stosowano tam wzory: staroniemiecki, łukowy i w łuskę. Stosowane techniki niemieckiego krycia są ściśle powiązane z kształtem szablonów, wśród których wyróżnić można: łukowy, prostokątny, łuskowy, octogones, coguettes, rybią łuskę. Niekiedy dekarze stosowali metodę układania łupku „na dziko”, wtedy obróbka i dopasowywanie każdego szablonu odbywały się bezpośrednio na dachu przed jego zamocowaniem i dopasowaniem4). W zależności od wymagań i zamówień klientów łupek był przycinany do określonej wielkości i kształtu szablonu, potem wiercono w nim otwory celem umocowania go do dachu i sortowano do drewnianych skrzyń. Układanie łupku na dachu przedstawione jest w postaci szczegółowego rysunku zamieszczonego w niemieckim ilustrowanym słowniku5).

Pokrycie z tego materiału odznacza się dużą odpornością na wpływy atmosferyczne, niepalnością i trwałością do 200 lat. Ma on jednak wady: do pokrycia nim musiano każdorazowo dopasowywać płytki do wielkości i spadku dachu (wiele rodzajów), był także łamliwy w trakcie transportu i układania (kruchość).

Na ziemiach polskich łupek używany był rzadko z wyjątkiem ziem włączonych do państwa omskiego, gdzie był powszechnie stosowany. Do dzisiaj można spotkać wiele budynków krytych łupkiem w rejonie występowania tego surowca: Kotlinie Kłodzkiej i okolicach Jeleniej Góry, także Jarnołtówka, gdzie obrabiano go jeszcze po II wojnie światowej. Od połowy XIX w. materiał ten zaczął się upowszechniać w południowo-zachodniej części Śląska, najczęściej w budynkach o konstrukcji ryglowej i przysłupowej, na skutek wprowadzenia pruskich nakazów administracyjnych, związanych z zabezpieczaniem budynków przed pożarem. Sprzyjało temu występowanie złóż fillitowych łupków w Sudetach aż w trzech miejscach: w Jarnołtówku koło Głuchołaz, w Górach Kaczawskich i w okolicach Kłodzka – między Świeckiem a Czerwieńczycami6). Aktualnie w Polsce nie produkuje się łupku z powodu braku atestu na jego użytkowanie; atest taki mają Niemcy i Francja.

Na Śląsku Opolskim skały fillitowe znajdują się w okolicach wspomnianego Jarnołtówka, gdzie do tej pory istnieje nieużytkowana kopalnia. Łupek do niedawna wydobywano w dużych ilościach również na terenach przygranicznych w Czechach, w Hradcu koło Opawy, skąd transportowany był również do Polski. Dachy z tego materiału były kosztowne, ale niepalne i trwałe, dlatego pokrywano nim niektóre pałace, kościoły, kamienice miejskie, duże murowane zabudowania wiejskie. Na archiwalnych fotografiach z terenów południowych Śląska Opolskiego widać całe miejscowości z dachami pokrytymi łupkiem, jak np. Baborów, Pilszcz, Grobniki. W powiatach południowych Śląska Opolskiego, bardzo rozwiniętych gospodarczo, z bogatymi miastami i wsiami, łupek na przełomie XIX/XX w. był materiałem powszechnie stosowanym ze względu na leżące na tych terenach naturalne zasoby tego surowca. Jak widać w archiwalnych zasobach fotograficznych, w powiecie głubczyckim kryto całe zabudowania łupkiem sposobem niemieckim bez wzorów, natomiast w powiecie nyskim zamożni chłopi podkreślali dodatkowo swój status i potrzeby estetyczne, kryjąc dachy łupkiem w dwóch, a nawet w trzech kolorach, we wzory romboidalne wzbogacone o dodatkowe motywy. W powiecie brzeskim dominował skromniejszy wzór ukośny.

Łupek występuje w kilku odcieniach grafitu oraz – w zależności od złoża – w kolorze purpurowym i zielonym. Na Śląsku miejscowe złoża miały kolor grafitowy. Pokrywano nim skomplikowane dachy, a także okładano całe elewacje domów, czasami nawet wieże kościelne, jak np. we wsi Sucha. Pełne odeskowanie stosowano przy kryciu podwójnym płytkami kwadratowymi przy sposobie francuskim. Przybijanie płytek bezpośrednio do łat występowało przy sposobie angielskim, przy podwójnym kryciu płytkami prostokątnymi, według szablonu wężowego i na wzór rybiej łuski. Przy sposobie niemieckim, najbardziej na Śląsku popularnym, występowało układanie łupku na łatach mocowanych ukośnie (fot. 3) stodoła w Łączkach).


Fot. 3. Łączki. Widok dachu od wewnątrz

Płytki łupkowe przybijało się do łat gwoździami. W omawianym okresie przełomu XIX/XX w. umiejętność krycia łupkiem przez dekarzy była powszechna. Z powodu braku możliwości konserwacji dachów pokrytych łupkiem w ostatnim półwieczu do chwili obecnej zachowało się ich niewiele w niezbyt dobrej kondycji, dlatego zostaną one omówione i przedstawione w dość ograniczonym zakresie. Przy tworzeniu wzorów na pokryciach dachowych występują w zasadzie tylko dwa kolory łupku: jasno- i ciemnografitowy oraz purpurowy, przy czym

z reguły na tle połaci w kolorze grafitowym występuje wzór koloru purpurowego lub odwrotnie. Często ten sam wzór pojawia się w obu wariantach na różnych połaciach dachowych w różnych miejscowościach.

Liczba wzorów jest stosunkowo niewielka i są one oparte na figurach geometrycznych. Do niewątpliwych dzieł sztuki dekarskiej można zaliczyć pokrycie dachu łupkiem na pałacu w Osieku Grodkowskim (fot. 4 i 5) i przyległych zabudowaniach. Dużo skromniejsze są dachy wielu kościołów wybudowanych pod koniec XIX w. na terenach Śląska Opolskiego. Na niektórych z nich łupek ułożono we wzory, jak np. na kościele we wsi Strzeleczki (pow. prudnicki). Pokrycie dachu zostało wykonane sposobem angielskim, czyli z podwójnie ułożonych płytek prostokątnych w kolorze grafitowym z wzorem romboidalnym wykonanym z płytek koloru purpurowego (fot. 5).


Fot. 4. Pałac w Osieku Grodkowskim



Fot. 5. Inny fragment dachu pałacu w Osieku

Podobnie wygląda dach z łupku w tej samej tonacji z tym samym wzorem na budynku mieszkalnym z 1882 r. we wsi Kolnica. Tym samym sposobem i podobnym wzorem pokryty jest dach dużego budynku mieszkalno-gospodarczego we wsi Różyna (pow. brzeski), gdzie w połaci koloru purpurowego występuje wzór wykonany z płytek w kolorze jasnego grafitu (fot. 6). Również duże kamienice miejskie i okazałe wille w mniejszych miasteczkach pokrywane były łupkiem. W Lewinie Brzeskim zachowała się kamienica z oryginalnym pokryciem łupkowym wykonanym z płytek oktogonalnych w kolorystyce grafitowo-purpurowej, ale płytki ułożone są dodatkowo we wzór sześciopłatkowych kwiatków (fot. 7). Na wyjątkowo bogatym w dekoracje zewnętrzne piętrowym budynku we wsi Złotogłowice (pow. nyski) dotąd zachował się dach pokryty łupkiem sposobem niemieckim wykonany z dużych wymiarowo płytek łupku koloru grafitowego ze wzorem romboidalnym w kolorze purpurowym. Podobny wzór zachował się jeszcze na części mieszkalnej parterowego budynku we wsi Wawelno (pow. opolski) (fot. 8). Również z dużych płytek łupku koloru grafitowego, położonych sposobem niemieckim, wykonane jest tło połaci dachowej na budynku mieszkalno-gospodarczym we wsi Biskupice. Romboidalny wzór ułożony jest z płytek koloru popielatego, a centralnie w każdym rombie znajduje się motyw równoramiennego krzyża z płytek purpurowych.


Fot. 6. Obiekt w Różynie


Fot. 7. Kamienica w Lewinie Brzeskim


Fot. 8. Wąwelno, budynek mieszkalno-gospodarczy

Jest to jedyny udokumentowany dach kryty łupkem w trzech kolorach. Wzór na nim to ukośne rzędy płytek (patrząc od okapu) biegnące w prawą stronę, ułożone z pojedynczych płytek, natomiast rzędy biegnące w lewą stronę są wykonane podwójnie. Podobne ułożenie rzędów we wzorach romboidalnych występuje na połaciach dachów na innych budynkach we wsiach Biskupice, Burgrabice (fot. 9) i Trzeboszowice. Najprostszym układem łupku jest wzór występujący na połaciach dachu we wsi Strzelniki (pow. brzeski). Są to pojedyncze ukośne rzędy płytek koloru purpurowego, występujące co czwarty rząd płytek koloru grafitowego, położone sposobem niemieckim (fot. 10). Podobne wzory występowały w innych pobliskich wsiach, np. w Łosiowie.


Fot. 9. Burgrabice


Fot. 10. Najprostszy wzór z łupka – Strzelniki


Fot. 11. Niemal niewidoczny wzór – dach budynku mieszkalno-gospodarczego w Pawłowie

W wyniku zaprzestania produkcji łupku i braku konserwacji tych dachów (z powodu braku materiału wymiennego) większość z nich uległa zniszczeniu i zostały zastąpione przez lekkie i tanie płytki azbestowo-cementowe, zwane potocznie eternitem.

1) Bronisz S., Klasowe podłoże zróżnicowania kultury ludowej na Górnym Śląsku na przełomie XIX i XX w., „Prace i Materiały Etnograficzne” 1957, t. X, Z. 2, s. 82–83
2) Schunck H., Oster R., Bartel K., Kiesl B., Atlas dachów. Dachy spadziste, tł. A. Machalski, Cieszyn 2005, s. 119
3) Mączeński Z., Elementy i detale architektoniczne w rozwoju historycznym, Warszawa 1956, s. 265
4) Schunck H., Oster R., Bartel K., Kiesl B., Atlas dachów. Dachy spadziste, tł. A. Machalski, Cieszyn 2005, s. 124
5) Der große Duden, Bilderwörterbuch der deutschen Sprache, Hrsg. Otto Basler, Leipzig 1938
6) Trocka-Leszczyńska E., Wiejska zabudowa mieszkaniowa w rejonie sudeckim, Wrocław 1995, s. 213

Elżbieta Grocholska-Wijas

Źródło: Dachy, nr 1 (145) 2012
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Artykuły ekspertów

- Reklama -

Polecane firmy

Polecamy


 


 

Który model dachówki ceramicznej płaskiej jest Ci najbardziej znany?








GŁOSUJ

Które okna dachowe (Twoim zdaniem) montujesz najszybciej?







GŁOSUJ